Hotel Narvil Conference & Spa, Serock – dobrze się czasem wnarvić nad Narwią…
  • 18 sierpnia 2017 20:31
  • 0

Nasza ocena: 9/10

Hotel Narvil Conference & Spa w Serocku odwiedziliśmy już drugi raz. Tym razem, inaczej niż przy pierwszej wizycie, postanowiliśmy gruntownie obadać atrakcje oferowane przez hotel. A jest co badać!

Już sam dojazd do hotelu oferuje pewną obietnicę. Oczom naszym ukazuje się bowiem fantastyczny architektonicznie front budynku, który sprawia, że mocno spory kompleks bardzo udatnie komponuje się z zielonością nadnarwiańskiego lasu. Po zaparkowaniu w wielopoziomowym parkingu, w osobnym budynku, przechodzimy do hotelu, gdzie wita nas imponujące lobby, którego najciekawszym punktem jest spore i ciekawie zaprojektowane akwarium. Lobby, jak cały hotel, utrzymany jest w stylu eleganckiego designu, z czerwonymi elementami szaleństwa, który króluje w całym obiekcie.

Pokój dostaliśmy przestronny, ładny, z kojącym zmysły widokiem na las, ale z pewnym problemem z czystością. Wprawne oko żeńskiej części Enjoye dostrzegło smugi na biurku, zacieki na ścianie, zacieki z mydła w łazience ale każde oko dostrzegłoby imponujące pajęczyny w oknach. I to nie tylko w naszym pokoju… Łóżko duże i wygodne. Łazienka  gabarytowo w sam raz.

Zaczęliśmy pobyt od długiego spaceru po hotelowym terenie. Przy samym hotelu mamy dwie sadzawki, przy których miło jest odpocząć czytając w leżaku. Prawdziwe azyle kryją się jednak na tyłach, gdzie pośród drzew, krzaków i sadzawek, można przysiąść na miękkich kanapach lub rozłożyć się na leżaku. Jest tam też placyk zabaw dla dzieci, siłownie na wolnym powietrzu i kort tenisowy. Korzystając z kilkudziesięciu schodów w dół dotrzeć możemy też nad brzeg Narwi, nieopodal miejsca, gdzie łączy się ona z Bugiem. Jest tam mała plaża i przystań dla łodzi, a hotel (jak się dowiedzieliśmy) oferuje również rzeczne rejsy.

A co w środku? Wszystko co potrzeba gościowi porządnego hotelu. Jest zacna strefa fitness z kortem do squasha. Nieopodal strefy fitness ulokowano porządną, świetnie wyposażoną i podzieloną na działy wiekowe strefę dla dzieci. Raj dla dzieci i ziemia obiecana dla rodziców. Jest oczywiście i strefa wellness/spa. Basen przyzwoitych rozmiarów, jacuzzi i brodzik dla dzieci niestety ze zbyt ciepłą, gorącą wręcz wodą, do tego dwie sauny i… tyle. Przyznać trzeba, że jak na rozmiary hotelu to akurat wellness jest niezbyt duże.

Poza tym mnóstwo różności dla duszy i ciała, miejsca relaksu, sale konferencyjne, miejsca barowe, restauracyjne. Tym razem nie korzystaliśmy z głównej restauracji, ale podczas pierwszej wizyty mogliśmy doświadczyć kilku bardzo udanych wrażeń kulinarnych. Dodać też musimy, że były to wrażenia za słoną dość cenę. Kuchnia chyba jednak nadal zdaje egzamin, bo śniadanie było smaczne i obfite.

Hotel Narvil Conference & Spa to dobry adres dla pouprawiania weekendowej turystyki hotelowej. W środku jest to bardzo rzetelny, uczciwy czterogwiazdkowiec, oferujący ogromny bonus w postaci otaczających hotel godnych uwagi walorów przyrodniczych. Hotel jest także, co bardzo istotne, przyjazny dzieciom. My bardzo się wnarviliśmy. Tak bardzo, że pewnie tam jeszcze wrócimy.

*Hotel przyjazny dzieciom

*Hotel przyjazny zwierzętom

Enjoy!

Komentarze: 0