Hotel Zawrat, Białka Tatrzańska – moc zaskoczeń.
  • 15 czerwca 2017 10:41
  • 0

Nasza ocena: 8/10

Trafił się nam rodzinny wyjazd w góry, a że postanowiliśmy załatwić trochę spraw służbowych przy okazji, to musieliśmy znaleźć jeden nocleg przed długim weekendem. Po ostatnich wtopach z cztero- i pięciogwiazdkowymi hotelami postanowiliśmy tym razem spróbować trzech gwiazdek. Daliśmy się (znowu) skusić ładnym zdjęciom i wybraliśmy Hotel Zawrat w Białce Tatrzańskiej. Powitał nas bardzo zgrabny budynek w stylu „połączenie góralskiej tradycji z nowoczesnością”, ulokowany kilkanaście metrów od stoku z wyciągiem krzesełkowym. Otoczenie schludne, wypielęgnowana trawka, parking, jakieś pomysłowe domki dla dzieci… Na pierwszy rzut oka całkiem nieźle.

I trzeba napisać wprost – na kolejne rzuty okiem, aż do samego wyjazdu cały pobyt to miłe zaskoczenia. Miła Pani w recepcji hotelowej wskazała nam drogę do pokoju może nie największych rozmiarów, za to czyściutkiego, z czystą łazienką, balkonem i ładnym widokiem za oknem. Do tego wygodne, spore łóżko. Sam hotel również czysty. Wybałuszyliśmy oczy dowiadując się, że hotel ma już 7 lat, bo ząb czasu jeszcze nie dał tu o sobie znać.

Część wellness to kolejne miłe miejsce. Akuratny basen (jak na gabaryty hotelu) z idealną temperaturą wody, jacuzzi i wygodne leżaki, a w tle relaksacyjna muzyczka. Część saunowa ciut uboga, aż się prosi o coś więcej. Jest tylko sauna sucha i parowa (i to pachnąca lasem, a nie mokrą szmatą, jak to często bywa). Masaże relaksacyjne wykonane przyjemnie, w cichym pokoiku na wygodnym łóżku, oczywiście w towarzystwie relaksacyjnych dźwięków.

Potem Córcia zabrała męską część Enjoye na spacer, podczas którego odkryliśmy duży pokój zabaw dla dzieci. Kulki, domki, zabawki, samochodziki i inne przeróżności. Bardzo rzetelnie zrobiona część dla maluchów i, co ważne, czysta.

Rano z kolei okazało się, że w ładnej części restauracyjnej można zjeść bardzo przyzwoite śniadanie i posiedzieć na tarasie z widokiem na Tatry na drugim planie i wyciąg na pierwszym. Tak pierwszym, że w odległości może 20 metrów. Przy tym przyjemnie było posiedzieć na tarasie z kawką w towarzystwie lekkiej muzyczki i bez rzępolącej z głośników góralskiej kapeli. Na marginesie, ku naszej radości, podczas całego pobytu nie usłyszeliśmy ani jednej upiornej, góralskiej nuty – brawo!

Wygląda na to, że i w zimie jest to miejscówka idealna, szczególnie, że sam stok może nie jest imponujący ze swymi 500 m, ale podobno od tego sezonu ma być połączony z resztą Białki. Narciarnia w hotelu i wypożyczalnia nieopodal hotelu obecne.

Podsumowując – niby trzy gwiazdki, a Hotel Zawrat luźno przeskakuje dużą część cztero- i pięciogwiazdkowców, które ostatnio odwiedziliśmy, a które zapewne postanowiły osiąść na laurach. Ładnie, CZYSTO, nowocześnie ze szczyptą tradycji, atrakcyjne położenie, przyjazny dzieciom, a wszystko za cenę tak rozsądną, że długo zastanawialiśmy się gdzie jest ukryty haczyk. Haczyka nie było, a my zapewne tu jeszcze będziemy, zimą. Polecamy z czystym sumieniem.

Jeżeli mamy się czepić, to tylko dwa małe minusy – skaczące wi-fi i doba hotelowa od 16.00 – 11.00, więcej grzechów nie pamiętamy 😉

*Hotel przyjazny dzieciom

Enjoy!

Komentarze: 0