Zamek Biskupi Janów Podlaski – prawie idealnie.
  • 9 października 2016 19:33
  • 0

Nasza ocena 9/10

Zamek Biskupi Janów Podlaski to absolutna „nowalijka” wśród hotelowej oferty, bo działa dopiero od 17 kwietnia, ale już możemy stwierdzić, że będzie to jedno z naszych ulubionych miejsc. Hotel czyściusieńki i pachnący nowością, że aż chce się przytulać do sprzętów.

Po kolei jednak. Trafiamy do dużego kompleksu gdzie mieszczą się dwa spore budynki na terenie zwanym „Podzamczem”, budynku ze spa/wellness i basenem, parkiem ze starymi drzewami i głównym budynkiem, czyli „Zamkiem”, choć właściwie jest to sporych rozmiarów pałac. Wokół widać jeszcze ślady zakrojonej na szeroką skalę renowacji – jedno z zamkowych skrzydeł jest nadal w remoncie, miejscami widać łyse „klepisko” ze świeżo posianą trawą, a zza basenu wyziera dźwig, ale rozmiar inwestycji każe czapkę z głowy zdjąć. Najlepsze jednak jest w środku. Znajdziemy się w przepięknie, gustownie zaprojektowanych wnętrzach, będących połączeniem klasyki z nowoczesnością. Piękna, nowoczesna elegancja, z designerskimi akcentami, a wszystko w pastelowych kolorach wnętrz, gdzieniegdzie zostawiona surowa cegła. Pokoje równie piękne i wygodne. Obok Hotelu Bristol – Tradition & Luxury w Rzeszowie (więcej tutaj: http://enjoye.pl/hotels/hotel-bristol-rzeszow-design-az-milo/) to najbardziej wysmakowany hotel w jakim byliśmy.

Zajrzeliśmy oczywiście również do spa (pod patronatem dr Ireny Eris) i na basen. Panie znakomicie znają się na swojej pracy, bo wszystko przebiegło superprofesjonalnie, w przemiłej atmosferze, a masaże zrobione zostały idealnie. Strefa basenowo-wellnessowa bardzo przyjemna (2 suche sauny, łaźnia i lodownia, czyli wersja podstawowa). Jedyny mały minus, że na basenie przydałoby się 2-3 stopnie cieplej i warto by pomyśleć o czymś, co nada klimat miejscu, bo na razie jest ciut za surowo (a na folderach widać fajny projekt, ale czemuś niezrealizowany). Świetnym pomysłem jest to, że do budynku spa, oddalonego o kilkaset metrów od zamku można dostać się podziemiami (co samo w sobie jest małą przygodą).

dsc05535 dsc05518 dsc05520 dsc05525 dsc05527 dsc05528 dsc05530 dsc05539 dsc05564 dsc05565 dsc05537 dsc05571 dsc05572 dsc05590 dsc05591 dsc05592 dsc05593

Nie omieszkaliśmy też sprawdzić restauracji. I znów miła niespodzianka – dobra i ciekawie podana zupa szczawiowa oraz świetny bulion rybny bogaty w rybę, krewetki, raki kupiły nas na „dzień dobry”. Na „dobranoc” kupiły nas policzki wołowe i kartacze z sarniną. Także możemy śmiało stwierdzić, że kuchnia jest bogata i smaczna, co potem potwierdziło się na śniadaniu.

dsc05605 dsc05607 dsc05610 dsc05611 dsc05604 dsc05601 dsc05599

Słowa uznania należą się też całej obsłudze, bo mimo pewnych problemów „rozruchowych” w hotelu, cały zespół jest przesympatyczny, pomocny i superkulturalny. Na przykład nie musieliśmy nawet wspominać, a w naszym pokoju pojawiło się łóżeczko dla córci. Warto dodać, że hotel jest zdecydowanie przyjazny dzieciom – windy obecne (jakby ktoś przyjechał z wózkiem), wielgaśny pokój zabaw również i nawet przewijaki w toaletach. W ogóle kolejny plus należy się twórcom tego miejsca za dbałość o szczegóły.

dsc05539

Krótko mówiąc – jesteśmy zachwyceni. Czekamy jeszcze żeby w całym obiekcie zrobiło się klimatycznie i przyroda zrobiła swoje. W bezwodnych teraz stawikach zaczną rechotać żaby, łyse miejsca pokryją się trawą i drzewami, znikną ostatnie oznaki remontu, a sam hotel lekko się „ubrudzi” i pokryje szlachetną patyną czasu i będzie to miejsce idealne. Jednak i tak, w naszym rankingu ulubionych miejsc Zamek Biskupi już jest w pierwszej trójce. Bardzo polecamy !

Komentarze: 0