Dinette, Wrocław – czy to śniadanie mistrzów?
  • 17 marca 2017 17:13
  • 0

Dinette we Wrocławiu, to jeden z wielu lokali w tym mieście, który łatwo rzuca się w oczy idąc ulicą. Wchodzimy do środka i wita nas przestronny, nowoczesny lokal.

Karta świetna – bardzo urozmaicone menu śniadaniowo-lunchowe. My wybrałyśmy: gofry z syropem klonowym, boczkiem i jajkiem sadzonym, śniadanie hiszpańskie – omlet z ziemniakami,cebulą oraz grzanką z wtartym pomidorem i  bajgla z łososiem, musztardą francuską, salsą koperkowo-kaparową i śmietankowym serkiem. Do picia oczywiście kawki i wyjątkowo na uczczenie weekendu prossecco.

Zamówienie pojawiło się bardzo szybko. Wrażenia były następujące, w kolejności od radujących do rozczarowujących. Gofry z jajkiem sadzonym, boczkiem i syropem klonowym – rewelacyjne! Cieszące oczy i podniebienie. Bajgiel – ładnie wyglądający, z dużą ilością dodatków, jedyny minus to pieczywo, które było ciężkie i zbite, a spodziewałyśmy się, lekkiego, chrupiącego, lekko ciepłego krążka ;). Najgorzej zdecydowanie w tym zestawieniu wypadło śniadanie tematyczne. Hiszpańskie śniadanie nas zawiodło. Tortilla de patatas, bo takiej się spodziewałyśmy, okazała się średnim i dość mdłym doświadczeniem, z miejscami twardymi ziemniakami. Dodatkowe grzanki z „wtartym pomidorem” wolimy zdecydowanie zapomnieć. Kawy pyszne, prossecco dobre, aczkolwiek, fajnie by było jednak gdyby było chłodniejsze, bo jednak wina musujące w temperaturze pokojowej to kiepski pomysł.

Ogólnie lokal wizualnie jest bardzo ciekawy, zachęca do dłuższego przesiadywania. Obsługi niestety nie dane nam było ocenić, bo kontakt był tylko w zasadzie przy zamówieniu. Plusem jest lokalizacja, blisko Rynku, także stanowi fajną alternatywę dla naszego hotelowego śniadania w Hotelu The Granary La Suite.

Enjoy!

Dinette

Pl. Teatralny 8,Wrocław

godziny otwarcia: 8.00 – 23.00

Komentarze: 0