Pizzeria V.I.C.E.N.T.I. – rzymskie nadzieje.
  • 9 marca 2017 23:34
  • 0

Zawsze radość nas ogarnia kiedy pojawia się na naszym gastronomicznym światku nowa restauracja. Wprawdzie trudno zdobyć się na ekscytację kiedy otwiera się nowa pizzeria, ale ostatnie, fantastyczne doświadczenia z pizzerią Il Posto di Luca Santarossa (http://enjoye.pl/restaurants/pizzeria-il-posto-di-luca-santarossa-gosc-w-dom/) na powrót wlała nam w serca nadzieję.

Z taką właśnie nadzieją postanowiliśmy zrobić szybki rekonesans w działającej od niecałych dwóch tygodni Pizzeri V.I.C.E.N.T.I. przy ul. Chopina. Na linię frontu wysłany został męski Enjoy, który po utwierdzeniu się w nadziei poprzez szybki wywiad z opuszczającym właśnie lokal zadowolonym klientem, wkroczył do środka. Wystrój zastać tam można mocno rzymski. Ściany pokryte malowidłami o tematyce starożytnego Rzymu, pastelowe, jasne barwy przełamane italskim lazurem. Od wejścia natykamy się na uśmiechnięte panie za szklaną ladą, gdzie oko kuszą różnego rodzaju pizze al taglio, tudzież al trancio, jak kto woli. Gości wita również bardzo kontaktowy pan – pizzaiolo, który potrafi podpowiedzieć coś na temat oferty, jak i dorzucić perę słów o samym lokalu. Stąd też, pisząc niniejszą relację, zastanawiamy się właśnie, czy już wprowadzono zapowiadane rozszerzenia w ofercie w postaci sałatek i śniadań.

Gwoździem programu ma być tam jednak wspomniana pizza al taglio, czyli z prostokątnej blachy, sprzedawanej na wagę na kawałki. I to jest pomysł bardzo ciekawy i, o ile będzie odpowiednio pielęgnowany, powinien się „sprzedać”. W ogromnie bogatej ofercie pizzy w naszym mieście, rozciągającej się od żenujących placków z karmą dla zwierząt, po chlubne, choć niestety nieliczne, przykłady mistrzostwa smaku, ale w zdecydowanej większości w wersji okrągłej, taka propozycja mocno się wyróżnia.

My spróbowaliśmy wersji bianca, z mozzarellą i dodatkami w postaci szynki, oliwek, pieczarek, pomidorków koktajlowych, posypanej obficie rucolą. Niestety, wielkiego wyboru składników jeszcze nie ma, ale kładziemy to na karb „wieku niemowlęcego” restauracji, a te, które są, były na szczęście świeże i smaczne. Ciasto niezłe, wypieczone w punkt, o akuratnej grubości (ten rodzaj pizzy zawsze będzie nieco grubszy od tych pysznych, okrągłych, cienkich i dobrze wypieczonych). Atrakcją dla łasuchów i młodszej klienteli będzie zapewne pizza z nutellą, posypana cukrem pudrem. Oczywiście musieliśmy spróbować – jest kalorycznie i smacznie.

Pierwsze koty za płotami już się znalazły, a my zapewne znajdziemy się tam jeszcze raz, sprawdzić jak pomysł się rozwija, czy pojawiły się śniadania, dobra kawa, sałatki lub coś jeszcze. Na razie konstatujemy, że potencjał jest, a nasze nadzieje, na dobrą pizzę na szybko/na wynos w centrum miasta zostały umocnione. Będziemy się przyglądać…

Komentarze: 0