Restauracja 16 Stołów, Lublin – jak być powinno?
  • 8 marca 2017 22:14
  • 0

Dzień Kobiet stał się okazją do ponownych, po długiej nieobecności, odwiedzin w Restauracji 16 Stołów przy lubelskim staromiejskim rynku. Już po przekroczeniu progu restauracji łapie nas atmosfera dyskretnej, klasycznej elegancji i czegoś, co zdefiniować można dopiero po wyjściu. O tym jednak na końcu.

Zasiedliśmy zatem przy ładnym i niepretensjonalnym stole, po czym wokół nas krążyć zaczęły uśmiechnięte Panie kelnerki. Kartę dostaliśmy dostojnie ciężką, ale tak udatnie skomponowaną, żeby wybór był łatwy. Nie ma tam przeróżnych „wariacji na temat” tylko taki, konkretny wachlarz potraw, że każdy może wybrać coś dla siebie. My wybraliśmy zupę grzybową z jagnięciną lubelską, serwowaną z uszkami nadziewanymi pomidorami i pieczoną papryką oraz pesto szczypiorkowym. Na dania główne padło na: policzek wołowy duszony ze śliwką z sosem własnym i kawą zbożową, kalarepką pieczoną z gruszką i racuchem z cukinii i pora oraz filet z kaczki w sosie własnym z kurkami, gołąbkiem z kaszą, grzybami i lubczykiem oraz musem z aronii.

Zupa grzybowa pierwszorzędna. Duża ilość smacznych składników, grzybów (borowiki, podgrzybki i boczniaki) w zacnych kawałkach, mięciutkiej jagnięciny, z ciekawym akcentem kryjącym się w uszku, o lekko słodkawym posmaku. Zapachniało lasem i mocno posmakowało. Zdecydowanie w naszym topie zjedzonych dotąd grzybowych. Policzek miękki, soczysty, cudnie komponujący się z pomysłowymi dodatkami, szczególnie w postaci racucha, który swoją chrupkością nadawał miękkiemu mięsu charakterku. Filet z kaczki sous vide to trzy zacne kawałki z malunim potknięciem – jeden kawałek trochę za twardy. Pozostałe na szczęście idealnie miękkie, a wszystkie smaczne. W połączeniu z grzybkami, a szczególnie z rewelacyjnym musem aroniowym, dawały efekt zdecydowanie pożądany. Wszystko to podsumowaliśmy w domu ciastkiem czekoladowym, które zostało nam zapakowane na drogę. Ciasto przepyszne, zaś sposób jego zapakowania (odsyłamy do zdjęć) pozwala stwierdzić, że dobry kucharz potrafi zawstydzić konkurencję serwując danie pięknie nawet w styropianowym pudełku.

A teraz: obsługa. Gdyby taka była w każdym lokalu… Panie są przemiłe, bardzo pomocne, profesjonalne, uśmiechnięte i śliczne. Nasza córcia dostała i zabawki, i dużo zainteresowania. Szanowni Właściciele restauracji macie w lokalu skarb w postaci takich pracowników! Bardzo serdecznie pozdrawiamy wraz z naszym małym „utrapieniem” w dziecięcym foteliku.

Krótko mówiąc – jak być powinno? Właśnie tak. Tak powinna wyglądać dobra restauracja. Świetny, pomysłowy i myślący szef kuchni, wnętrza, w których przyjemnie być oraz obsługa, dzięki której poczujemy się dobrze. Restauracja 16 Stołów to udana kombinacja tych trzech składników. I z taką konstatacją opuszczaliśmy 16 Stołów. I oby tak zawsze!

Enjoy!

Komentarze: 0