Restauracja Kardamon – Francja elegancja.
  • 16 lutego 2017 19:17
  • 0

Kardamon w Lublinie to restauracja już dobrze znana na lubelskim rynku gastronomicznym. Byliśmy tam, już kilka razy i zazwyczaj były to całkiem udane wizyty. Jednak jako Enjoy, dopiero teraz mieliśmy okazję przetestować serwowane tam smaki. Okazja dość przypadkowa, pora obiadowa, celem uczczenia pierwszych wiosennych promieni słońca 🙂

Wnętrze Kardamonu jest piękne. Z czystym sumieniem, możemy napisać, że w rankingu eleganckiego i gustownego wnętrza, Kardamon zdecydowanie wysuwa się na prowadzenie. Elegancko nakryte stoły, bardzo ładna zastawa, wszystkie dodatki ze smakiem. Dominuje klasyczna, elegancka kolorystyka – czerń i różne odcienie złota. Jest również wiele elementów ocieplających wnętrze, świece, lampy, świeże kwiaty i poduszki na kanapach. Wystrój jak dla nas 10/10.

Przechodząc do sedna – na obiad wybraliśmy: wątróbkę z królika, zupę orientalną, risotto z owocami morza i tagliatelle z polędwicą wołową. Zanim pojawiło się zamówienie, na stół trafiło czekadełko w postaci pasty z ciecierzycy zacnie doprawiona czosnkiem i świeżutki chleb. Smaczny pomysł, ale chyba byłby smaczniejszy w temperaturze pokojowej, a nie na zimno. Zupa orientalna z owocami morza ładnie podana, smaczna, z dodatkiem nie tylko owoców morza. ale i warzyw, wyrazista, ogólnie bardzo fajnie skomponowana smakowo i dużo się w niej dzieje. Wątróbka z królika, niestety nie skradła naszego serca. Podana była z konfiturą śliwkową i pumperniklem. Kompozycja wizualnie bardzo ładna, ale jak dla nas mało spójna smakowo. Wątróbka dość nijaka w smaku, kwaskowa konfitura i do tego charakterystyczny smak pumpernikla. To zestawienie nie kupiło naszych kubków smakowych.

Za to dania główne były cudowne! Risotto z czarnym ryżem i owocami morza było wyśmienite, bardzo aromatyczne, ryż świetnie przyrządzony, całość komponowała się idealnie. Makaron niczym nie ustępował risotto. Makaron al dente, kremowy sos, wyczuwalny smak borowików i do tego kawałki miękkiej i soczystej wołowiny. Cud, miód i orzeszki. Nie można nie wspomnieć o obsłudze. Dwóch, bardzo kontaktowych i sympatycznych Panów, w profesjonalny, nienachalny sposób dbało o przyjemny serwis.

Podsumowując, Kardamon to idealne miejsce zarówno na szybki lunch jak i romantyczną kolację.

Enjoy!

PS. Z racji spontanicznej decyzji co do dzisiejszej wizyty nie byliśmy zaopatrzeni w porządny sprzęt foto. Ale staraliśmy się żeby i z telefonu coś wycisnąć 🙂

Komentarze: 0