ŚNIADANIA W LUBLINIE – GDZIE ZJEŚĆ?
  • 14 lutego 2017 20:16
  • 6

Śniadanie Lublin – „GDZIE ZJEŚĆ ŚNIADANIE W LUBLINIE?”. Ileż razy zadawaliście sobie to pytanie? My też, wielokrotnie, więc postanowiliśmy stworzyć zestawienie, które zobrazuje śniadaniową mapę Lublina. Będziemy ją co pewien czas „odświeżać”. Kolejność miejsc w zasadzie przypadkowa, bo czasem ma się ochotę na naleśnika, a czasem na parówkę, ale zawsze dobrze zjeść najważniejszy posiłek dnia w miłym miejscu. Oto nasze subiektywne typy:

Cafe Mari – ul. Grottgera 8; czynne 7.00 – 20.00

W miłym dla oka wnętrzu i przy miłych dla ucha dźwiękach można zjeść niesamowity naleśnik, ciekawie skomponowane kanapki, śniadania na słodko i na słono oraz zachwycające smakiem i wyglądem ciasta. A do tego smaczne i fikuśnie podane kawy. To COŚ? Naleśniki.

Cafe 2 Pi Er – ul. Grottgera 2; czynne 8.00 – 21.00

W monumentalnych wnętrzach Lubelskiego Centrum Konferencyjnego udało się wykroić przytulną przestrzeń, gdzie sympatyczna obsługa serwuje dobrą kawę i herbatę oraz coraz ciekawsze śniadania. Plus fantastyczny pomysł na bajgle. To COŚ? Bajgiel z szynką parmeńską.

Cafe Heca – ul. Hipoteczna 5; czynne 7.30 – 19.00 

Zaprojektowane w stylu nostalgicznym (kłaniają się lata 50te/60te XX w.) wnętrze, z pozoru przypadkowym wyposażeniem (tu stół taki, tam owaki) i przy miłych dźwiękach muzyki zazwyczaj alternatywnej dostaniemy dobrą kawę, ciekawe herbaty, przepyszne tarty (codziennie inne), jedyne w swoim rodzaju kanapki (z Kanapki i Dodatki) oraz ciasto czekoladowe (z Zielonego Talerzyka) plus uśmiech obsługi. To COŚ? Tarty.

Zielony Talerzyk – ul. Królewska 3; czynne 8.00-22.00

Wnętrze artystyczne, nieco eklektyczne, trochę punkowe, a trochę babcine, a w tym wnętrzu śniadania, które pozwolą nawet największemu mięsożercy z przyjemnością stać się choć na chwilę jaroszem. I dużo naturalności. To COŚ? Szakszuka.

Czarcia Łapa – Rynek 19; czynne 9.00-00.00

Wnętrze surowe, nowoczesne, a kuchnia zawsze na wysokim poziomie. Od niedawna restauracja serwuje również śniadania i była to, naszym zdaniem, doskonała decyzja. To COŚ? Jajka po benedyktyńsku.

ParZona Cafe – ul. Krakowskie Przedmieście 51; czynne 7.00- 21.00

Dość nowe, ale dynamicznie rozwijające się miejsce, coraz ciekawsze propozycje. Wnętrze dizajnerskie, ocierające o industrial, ale miłe dla oka i ocieplone kolorowymi kanapami i fotelami. To COŚ? Tosty.

Pelier – ul. Krakowskie Przedmieście 10; czynne 9.00 – 22.00

Pelier przebojem wskoczył do serc Lublinian serwując smaczne jedzenie w ciekawych dla oka wnętrzach. Serwowane tam bajgle są przepyszne i ogromne. To COŚ? Bajgle.

Cafe Velo – ul. Chopina 9; czynne 8.00 – 20.00

Wnętrze małe, ale nowocześnie i gustownie urządzone, przyjemnie miękkie fotele, dobre kawy i smaczne propozycje śniadaniowe. Do tego pomysłowe i przepyszne słodkie (i nie tylko) tarty. To COŚ? Pancakesy.

Locomotiva Hotel i Restauracja – ul. Północna 28c; 

Kuchnia w Locomotivie zrobiła ogromny postęp, w czym walna zasługa Szefa Łukasza Oronia. Ostatnie pomysły na śniadania to zdecydowanie nasz gust. To COŚ? Croque madame.

Mandragora – Rynek 9; czynne 8.30 – 22.00

Tutaj możemy posmakować pyszności z kuchni żydowskiej. Śniadania to przeróżne śródziemnomorskie różności. To COŚ? Szakszuka.

 Śniadanie Lublin Enjoy!

Komentarze: 6

6 comments on ŚNIADANIA W LUBLINIE – GDZIE ZJEŚĆ?

    • Jeszcze tam nie dotarliśmy. Nawet nie mieliśmy sygnału, że można tam zjeść śniadanie, ale skoro jest taka opcja, to zajrzymy. Dzięki 🙂

      • Ostro super wypada jeśli chodzi o śniadania. Co prawda nie wsyztsko jest tam warte uwagi ale śniadanie angielskie jest naprawdę super za taka cenę. Duża porcja, smaczne. Koszt to 16zl i do tego napój gratis.:) fajna, tania opcja na szybkie i smaczne śniadanie na deptaku.

        • Dziękujemy za cynk! Musimy wreszcie do Ostro zajrzeć, ale zawsze nam coś staje na drodze. A śniadanie angielskie mocno nas kusi… Nasze zestawienie będziemy odświeżać co pewien czas 🙂

  1. Nigdy nie byłam w Lublinie, ale widzę, że warto przyjechac chociażby ze względu na dobre śniadanka:)