U Kucharek – czyli gdzie kucharek sześć, tam można dobrze zjeść!
  • 6 listopada 2016 15:10
  • 0

W taką pogodę, z pewnością ochota do wyjścia spada do zera, z weną do gotowania też jest różnie, a pizza i wszelkie fast foody na telefon  odpadają. Wtedy pozostaje szukać innych opcji. My do U Kucharek trafiliśmy pierwszy raz przez przypadek. „Kantorek” U Kucharek mieści się w Olimpie przy al. Spółdzielczości Pracy w Lublinie. Mały, kolorowy punkt, z łowickimi elementami dekoracyjnymi i coś pięknego na pierwszym planie – Panie własnoręcznie, na świeżo, lepią pierogi! Długo się nie zastanawialiśmy, zamówiliśmy z kurkami, z kaczką i marmoladą z czerwonej cebuli. Zabraliśmy na wynos.

Pierogi kupiły nas w całości, były pyszne. Ciasto cienkie, a farsze to poezja. Wizyt u Kucharek do dziś było już kilka i za każdym razem wrażenia są podobne. Gdy tylko nachodzi nas ochota na pierogi, wiemy gdzie zamawiać. Ostatnio przetestowaliśmy meksykańskie, oreo (na słodko) i z kaczką, żeby sprawdzić czy wciąż są tak dobre. Meksykańskie, fajne, sporo warzyw, mięso mielone, przyprawione na pikantno, z kaczką dalej pyszne, wypełnione po brzegi mięsnym farszem, natomiast istne szaleństwo jest z pierogami oreo! Czekoladowe ciasto a w środku nadzienie o smaku oreo – rewelacyjne. W karcie do wyboru jest dużo opcji, każdy znajdzie coś dla siebie. Pierogi z mięsem, wegetariańskie, na słodko, z wody, pieczone – wszystko wedle życzenia.

Z tego co widzieliśmy są również tarty- słone i słodkie, jeżeli są tak dobre jak pierogi to na pewno warto spróbować. Panie tam pracujące są bardzo miłe i uwijają się jak mróweczki z pracą. Czas oczekiwania czasem się wydłuża (średnio ok. 20 min), ale nie ma się co dziwić bo Kucharki cieszą się co raz większym zainteresowaniem. Z niecierpliwością czekamy, aż dojdą nas słuchy, że Kucharki otwierają się w jakieś nowej lokalizacji, a szał na pierogi wciąż trwa!

Gorąco polecamy!

Enjoy!

Komentarze: 0