Alicante – romantyczny zakątek.
  • 6 października 2016 17:34
  • 2

Kolejna propozycja na city break, ale nie tylko. Alicante i okolice, czyli Costa Blanca. Jest to miasto szczególnie nam bliskie, ponieważ w nim właśnie męska część Enjoye oświadczyła się żeńskiej i została przyjęta 🙂

Tak jak w Maladze mieliśmy wrażenie, że miasto odwróciło się do morza plecami, tak w Alicante można złapać klimat prawdziwej portowej i śródziemnomorskiej kultury. Pierwsze kroki należy skierować na Barrio de Cruz, czyli starą dzielnicę Alicante. Bardzo miło posnuć się po klimatycznych uliczkach i zajrzeć w różne zaułki, fakt, że miejscami zapuszczone.

Koniecznie należy też usiąść w jednej z restauracji na placu Santisima Faz i spożyć owoce morza. My polecamy szczególnie La Taberna Santa Faz, gdzie zjedliśmy steka z tuńczyka i owoce morza i gdzie TO się stało (dostaliśmy z tej okazji szampana i torcik czekoladowy na koszt firmy).

Warto też rzucić okiem na najstarszy kościół w Alicante – Basilica de Santa Maria. Spod bazyliki jest tylko parę kroków do MACA – muzeum sztuki współczesnej. Można tam popatrzeć na trochę ciekawych, a gdzieniegdzie dziwacznych prac twórców z regionu Alicante i Walencji. Szczególnie ciekawa jest część poświęcona twórczości Eusebio Sempere.

Trzeba też wdrapać się (albo wjechać windą, z czego skwapliwie skorzystaliśmy) na położony na górującej nad miastem skale Zamek Santa Barbara. Wewnątrz może nie ma wielu interesujących eksponatów, ale warto obejrzeć go sobie z bliska, jako przykład ówczesnego budownictwa obronnego. Przede wszystkim jednak roztacza się stamtąd przepiękny widok na port i całe miasto.

Dla osób żądnych kąpieli słonecznych polecamy Playa de San Juan. Plaża jest szeroka, piaszczysta i poza centrum miasta.

W okolicach Alicante też jest ciekawie. Można pojechać nad romantyczne jeziorka pod Torrevieja, rzucić okiem na las palmowy w Elche (jak kto chce, ale to nic szczególnego) albo pojechać do Benidorm, żeby przekonać się, że imprezowo-plażowa stolica Costa Blanca jest przytłaczającym, koszmarnym kanionem przebiegającym przez las betonowych, niezbyt pięknych wieżowców (nie polecamy).

Koniecznie jednak należy pofatygować się do oddalonego od Benidorm o 20 km Guadalest. Jest to przepiękne średniowieczne miasteczko w górach, na szczęście jeszcze nie zadeptane doszczętnie przez turystów. Wejdźcie do muzeum miniatur, gdzie zobaczycie, że na ziarnku ryżu można wyrzeźbić przeróżne kreatury. I oczywiście trzeba posnuć się po wąziutkich uliczkach, usiąść i pokontemplować przepiękne widoki oraz pomyszkować po urokliwych, choć drogawych sklepikach z pamiątkami.

Polecamy ten bardzo sympatyczny kawałek świata do zwiedzania i wypoczynku.

Komentarze: 2


2 comments on Alicante – romantyczny zakątek.

  1. Ojej! No to moje najszczersze gratulacje! Alicante już chyba zawsze będzie dla Was najbardziej romantycznym miastem i jednym z najważniejszych wyjazdów 🙂

    • Było z zaskoczenia, było romantycznie, a teraz trochę o Alicante postaramy się „zapomnieć”, po czym zabierzemy nasz przychówek żeby pokazać gdzie mama zgodziła się być żoną taty:)