Sewilla – piękne miasto pięknych ludzi.
  • 2 maja 2017 22:21
  • 21

Stolica Andaluzji kusiła nas od dawna i wreszcie udało się wpleść ją w nasze podróżnicze plany. Sewilla to chyba pierwsze miasto, które zachwyciło nas już zza szyb samochodu. Zupełnie przypadkiem znaleźliśmy się, jak się później okazało, na głównej arterii miasta, prowadzącej wzdłuż biegnącej przez jego środek rzeki Guadalkiwir – Paseo de las Delicias, przechodzącej w Paseo de Colon. Po lewej stronie mieliśmy rzekę, a po drugiej pyszniły się piękne budowle o nieco orientalnej urodzie, wspaniałe ogrody, place… I tak prawie pół godziny oglądaliśmy te cuda wjeżdżając w coraz ciaśniejsze uliczki i doświadczając jednego z nielicznych minusów Sewilli, koszmaru z parkowaniem. Parkingów, również tych podziemnych jest tam bez liku, ale miejsca trudno uświadczyć.

Gdy już się nam ta sztuka udała Sewilla zaczęła nas pochłaniać. Zaczęło się od… grzybów. To jedna z atrakcji Sewilli – Las Setas, czyli bardzo ciekawa i ogromna budowla przypominająca grzyby. W cieniu tych gigantycznych form usadowiły się kafejki, tapasiarnie, zaś przechodnie chętnie korzystają z ich cienia.

Od grzybów skręciliśmy w stronę wyzierającej ponad dachami kamienic Giraldy. To dzwonnica słynnej sewilskiej katedry – Catedral de Santa María de la Sede de Sevilla. Fantastyczny i ogromny przykład gotyku. W środku można zobaczyć m.in. grobowiec Kolumba, oczywiście, jeżeli ktoś będzie miał siłę i cierpliwość stać w kolejce, aby dostać się do wnętrza.

Tył katedry wychodzi na Plaza del Triunfo, jeden ze słynniejszych placów miasta. Tam możemy się natknąć na jeszcze dłuższą kolejkę do wejścia do Alkazaru. To słynny pałac królewski zbudowany w magicznym stylu mudejar, czyli mieszanki elementów romańskich, gotyckich i orientalnych.

Po tych sztandarowych pozycjach zagłębiliśmy się w kręte uliczki Barrio de Santa Cruz, czyli dawnej dzielnicy żydowskiej. Cały ten rejon to gwarny ul z plątaniną uliczek, przy których usadowiły się klimatyczne knajpki i różnej maści sklepiki. Warto się tam zagubić i rozkoszować starą Sewillą.

W końcu przez piękne ogrody wyszliśmy obok przepięknego budynku hotelu Alfons XIII i skierowaliśmy się na Torre del Oro. To jeden z symboli miasta, stojąca nad Guadalkiwirem imponująca wieża, niegdyś strażnicza.

Idąc na południe zbiegiem rzeki dojdziemy w końcu do Parque de Maria Luisa i kolejnej słynnej atrakcji Sewilli, czyli Plaza de Espana. Ogromny półkolisty plac trzyma w ramionach wielka budowla, która zdaje się starszą niż jest w rzeczywistości. Plac i budowlę zbudowano z okazji Wystawy Iberoamerykańskiej organizowanej w Sewilli w 1929 roku. Ale jak tam romantycznie i światowo jednocześnie…

Nie sposób nie zasiąść w jednej z wielu restauracji, aby spróbować tamtejszej kuchni. Polecamy oczywiście mariscos, czyli owoce morza w każdej postaci i wydaniu oraz paellę, która jest pyszna, choć na pewno nie tak dobra, jak w jej stolicy, Walencji (http://enjoye.pl/tours/walencja-blednie-niedoceniana/)

Opisaliśmy tu tylko część atrakcji Sewilli, które naszym zdaniem należy zobaczyć obowiązkowo, ale Sewilla to nie tylko budynki i place, ale także mieszkający w niej ludzie. Ludzie, którzy to piękne miasto upiększają jeszcze bardziej. Przystojni panowie, którzy ubrani są wystawnie albo skromnie, ale zawsze gustownie i stylowo. Po mieście przechadzają się też przepiękne panie w każdym wieku, które w niedzielę ubierają się w tradycyjne andaluzyjskie suknie i wyruszają w towarzystwie swoich rodzin na ulice starej Sewilli. Piękni ludzie w pięknym mieście…

Zakochaliśmy się w Sewilli, może nawet bardziej niż w naszej ukochanej Barcelonie, a jeżeli na równi, to inaczej. Sewilla to miasto dostojne, eleganckie, miejscami światowe, miejscami tajemnicze i przywiązane do swych tradycji. To wielka przyjemność i przygoda tam się znaleźć. Polecamy każdemu!

Komentarze: 21


21 comments on Sewilla – piękne miasto pięknych ludzi.

  1. Czytając Twój artykuł zdałam sobie sprawę, że mimo odwiedzenia Sewilli parę lat temu nie byłam w ponad połowie miejsc, o których piszesz. Muszę koniecznie tam wrócić!

  2. Ja bezgranicznie jestem zakochana w Walencji 🙂 Piękne zdjęcia – widać pobyt udany na maksa 🙂

    • Dziękujemy 🙂 Walencja również cudowna i bardzo wysoko na naszej liście ulubionych miast 🙂

  3. W tylu miejscach byłam w Hiszpanii, a do Sewilii jeszcze nie dotarłam. Po twoim tekście widzę, że czas to nadrobić

    • Zdecydowanie! My mamy zjechane już całe wybrzeże – od francuskiej granicy do Kadyksu. Swoją drogą Kadyks też polecamy.

  4. Miałem okazję zwiedzać arabską częśc Hiszpanii, ale do Sewilli jużnie dotarłem. Skończyło się na Granadzie i Cordobie a szkoda.

  5. Nareszcie fajnie napisany post, bardzo pomocny, jadę w tym roku do Sewilli i napewno skorzystam ?

    • Dziękujemy serdecznie 🙂 I życzymy przepięknych wrażeń w Sewilli. Na pewno takie będą 🙂

  6. W Andaluzji jeszcze mnie nie było, zazwyczaj jakoś tak…nie było po drodze. Teraz wiem, że szybko tam zawitam ! 🙂

  7. Strasznie podoba mi się tamtejsza architektura, genialnie to wszystko wygląda. Miejsce z klimatem… 🙂

  8. Uwielbiam te strzeliste kościoły, kolory, to jedzenie w Sewilli! <3 Świetna relacja. Dzięki wielkie! <3

  9. W Sewilli nie miałam okazji być osobiście, natomiast byli tam moi rodzice i niezwykle sobie chwalili pobyt w tym mieście. I w sumie wcale się im nie dziwię, bo może zrobić wrażenie 🙂

  10. Mnie również kusi Andaluzja. Po Waszym wpisie jeszcze bardziej mam ochotę się tam wybrać. Wierzę na słowo, że jest równie pięknie jak w Barcelonie. Pozdrawiam z upalnego Paryża i życzę przyjemnego dnia! 🙂

  11. Wygląda na to, że już wiem, dokąd pojadę na mój jesienny city break. Bardzo lubię Hiszpanię. Na pewno odwiedzę Sewillę. Zachęciłaś mnie 🙂

    • Malaga nas nie urzekła, ale Barcelona dotąd była naszym ukochanym miastem. Od kiedy zobaczyliśmy Sewillę to bijemy się z myślami 🙂