Walencja – błędnie niedoceniana.
  • 5 października 2016 21:14
  • 2

Kolejna impresja z Hiszpanii i pomysł na citybreak. Walencja – miasto trochę w cieniu zadeptywanej przez hordy turystów Barcelony, ale prawie jak ona fantastyczne.

Polecamy na początek wsiąść do autobusu hop-on/hop-off, który obwiezie nas po wszystkich istotnych miejscach Walencji.

A oto najistotniejsze, naszym zdaniem, miejsca obowiązkowe do „zaliczenia”:
1. Valencia Ciudad De Las Artes Y Las Cienc (Miasto Sztuki i Nauki) – NIESAMOWITA architektura robiąca niesamowite wrażenie, Dzielnica przyszłości, będąca obecnie symbolem Walencji mieści w sobie m.in. planetarium, muzeum nauki, operę (właściwie sale koncertowe), ogród oraz oceanarium. Samo wałęsanie się po „miasteczku” to czysta przyjemność.


2. Oceanarium – największe w Europie i zdecydowanie najciekawsze w jakim byliśmy. Zdecydowanie o kilka długości wyprzedza barcelońskie. 
  

Na terenie oceanarium mamy też ptasi azyl.

3. Ciutat Vella – stara dzielnica Walencji, tętniąca nocnym życiem, knajpkami, muzyką i hiszpańskim klimatem. Można odnaleźć piękne zabytki i place, klimatyczne uliczki i usiąść w restauracji El Rall na ulicy Tundidores, gdzie zjedliśmy zdecydowanie najlepszą paellę w życiu.

4. Dzielnica portowa/wybrzeże – oprócz morza i plaży można obejrzeć sobie uliczki po których ścigają się bolidy F1.

5. Bioparc Valencia – czyli takie zdecydowanie lepsze zoo, w którym postarano się odtworzyć życie dzikich zwierząt w ich naturalnym środowisku.


Jak widzicie atrakcji starczy na wypełnienie porządnego, długiego weekendu. Możemy też spokojnie polecić miejscówkę w której się zatrzymaliśmy. Czysty i komfortowy apartament na obrzeżach centrum Walencji, z podziemnym parkingiem – Valenciaflats Centro Ciudad http://www.valenciaflats.com/

Walencja to miejsce fantastyczne. Na naszej liście top hiszpańskich miejscówek znajduje się na mocnej drugiej pozycji, niewiele ustępując Barcelonie.

Gorrrąco polecamy !

Komentarze: 2


2 comments on Walencja – błędnie niedoceniana.

  1. Eee co to za bajki 😉 Barcelonie daleko, powtarzam DALEKO do wspaniałości Walencji! Zarówno pod względem krótkiego city breaku, jak i mieszkania na dłużej 🙂